Pomysł- fantastyczny! Przepis- niekoniecznie. Cukru jest zdecydowanie za duzo, ale gdyby nie ten "drobiazg"... -placki byłyby wyśmienite :).
Mix na placki/"Nigella Ekspresowo"/
Składniki:
600 g mąki
3 łyżki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli
40 g waniliowego cukru
Dodatkowo na każde 150 g miksu:
1 jajko
250 ml półtłustego mleka
1 łyżka stopionego masła
konfitura
Sposób przygotowania:
Składniki mieszanki na placki wymieszać ze sobą. Na każde 150 g gotowego miksu dodać jajko, szklankę mleka i 1 łyżkę masła, a następnie dobrze wymieszać. Nakładać łyżką i smażyć na rozgrzanej patelni po minucie z każdej strony. Podawać z ulubiona konfiturą.
Przepis bierze udział w akcji "W jednej kuchni z N. Lawson".
czwartek, 10 września 2009
Kurczak w maślance
Bardzo lubię tak przyrządzonego kurczaka. Przygotowanie marynaty zajmuje dosłownie chwilę, a potem wystarczy odczekać 0,5 godziny i włożyć mięso do piekarnika. Kolejne 30 minut to czas upajania się wspaniałym aromatem, a potem... potem zaczyna się jedzenie ;)!
Kurczak w maślance/ "Nigella Ekspresowo"
Składniki:
12 podudzi z kurczaka (ok. 1, 25 kg)
500 ml maślanki
60 ml+ 2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku- zgniecione nożem i obrane
1 łyżka świezo zmiazdzonych ziaren pieprzu
1 i 1/2 łyzeczki soli
1 łyzeczka mielonego kminu rzymskiego (nie lubię, pominęłam)
1 łyzka syropu klonowego (nie miałam, pominęłam)
Przygotowanie:
Mięso włożyć do mocnej torby foliowej, zalać maślanką i 60 ml oleju. Dodać czosnek, pieprz i sól, kmin rzymski, oraz syrop klonowy. Dokładnie obtoczyć mięso w marynacie. Torbę z mięsem włozyć do lodówki na całą noc lub pozostawić na blacie na 30 min- do 2 godz.
Piekarnik rozgrzać do 220 stopni, mięso wyjąć z torby i dokładnie otrząsając je z nadmiaru marynaty ułożyć na blasze wyłozonej folią aluminiową. Pokropić kawałki kurczaka pozostałym olejem i piec ok. 30 min do zrumienienia (uważając, aby go nie przesuszyć).
Przepis bierze udział w akcji "W jednej kuchni z N. Lawson".
Kurczak w maślance/ "Nigella Ekspresowo"
Składniki:
12 podudzi z kurczaka (ok. 1, 25 kg)
500 ml maślanki
60 ml+ 2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku- zgniecione nożem i obrane
1 łyżka świezo zmiazdzonych ziaren pieprzu
1 i 1/2 łyzeczki soli
1 łyzeczka mielonego kminu rzymskiego (nie lubię, pominęłam)
1 łyzka syropu klonowego (nie miałam, pominęłam)
Przygotowanie:
Mięso włożyć do mocnej torby foliowej, zalać maślanką i 60 ml oleju. Dodać czosnek, pieprz i sól, kmin rzymski, oraz syrop klonowy. Dokładnie obtoczyć mięso w marynacie. Torbę z mięsem włozyć do lodówki na całą noc lub pozostawić na blacie na 30 min- do 2 godz.
Piekarnik rozgrzać do 220 stopni, mięso wyjąć z torby i dokładnie otrząsając je z nadmiaru marynaty ułożyć na blasze wyłozonej folią aluminiową. Pokropić kawałki kurczaka pozostałym olejem i piec ok. 30 min do zrumienienia (uważając, aby go nie przesuszyć).
Przepis bierze udział w akcji "W jednej kuchni z N. Lawson".
Bunt. Czasu i aparatu.
Jak się szkoła zaczęła to czas nagle się skończył... ale nie, żeby mnie w kuchni nie było..-co to, to nie! Niedawno miałam imieniny, więc skleciłam torcik i przy okazji dostałam dwie wspaniałe skarbnice przepisów i wiedzy. Jedna (prawie 500 stron!) pełna słodyczy... druga to dobrze skonponowana Kuchnia Polska- pełna wiedzy teoretycznej (co bardzo zresztą lubię, ciekawe dlaczego geografia tak dobrze mi nie wchodzi do głowy...;)), okraszona przepisami. Teraz właśnie, jako ze kończy się akcja z Nigellą muszę wpisać wszystkie przepisy, które zrealizowałam- tak oto chwilę znalazłam- a tu bunt. Aparatu. Nie chcę się włączyć. Nie pomaga ani power, ani wyjmowanie i przekładanie baterii... a wszystkie zdjęcia w aparacie... Tak oto- narazie przepisy- zdjęcia dodam potem...
środa, 2 września 2009
Chleb z San Francisco
Długo odkładałam upieczenie tego chleba "na potem". Nie przepadam za pieczywem z dodatkiem innej mąki niż pszenna... poza tym, nie lubię "klejącego się" miąszu. Wyjątkiem jest chleb rosyjski z przepisu Tatter, ale to naprawdę fenomen ;)... ale do rzeczy: bochenek idealnie zmieścił się w keksówce (30 cm), świetnie wyrósł (a nawet opadł...;)) i naprawdę dobrze smakował. Wyszedł taki jak przewidywałam- nieco "klejący", ale naprawdę smaczny. Zresztą, czy gdybym napisała inaczej uwierzylibyście mi? ;) To przecież przepis Liski... :DChleb z San Francisco/Liska/
2 łyżeczki suszonych drożdży (uzyłam świezych, ok. 15 g)
200 g mąki pszennej razowej
400 g mąki pszennej białej
1/2 łyżki cukru
2 łyżki octu balsamicznego
1 i 1/4 łyżeczki soli
250 g zakwasu żytniego lub pszennego
375 ml wody
do posmarowania: jajko wymieszane z 2 łyżkami śmietanki
Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie i odstawić na 15 min. Następnie dodać do niego 375 g mąki białej, zakwas, sól i ocet. Wymieszać, przykryć i odstawić do czasu aż podwoi swoją objętość, tj ok. 30 min. Dodać pozostałą mąkę i zagnieść luźne ciasto. Wlać je do dwóch keksówek lub formy kwadratowej o boku 24 cm i odstawić by wyrosło.Posmarować jajkiem. Piekarnik nastawić na temp. 230 st. Kiedy się nagrzeje, wstawić chleb i piec 10 minut. Następnie zmniejszyć temp. do 200 st C i piec kolejne 35 min.
Mrożony deser malinowy
Nic nadzwyczajnego- mrozona bita smietana z malinami udająca lody :). Nie ma co marzyć o kremowej konsystencji, czy wyraźnym, owocowym smaku... ale i tak fajnie smakuje w ciepły (jeszcze) dzień ;)!Mrożony deser malinowy/ugotuj.to/ (robiłam z połowy porcji w tortownicy 18 cm)
600 ml śmietanki 36-proc.
5 dag brązowego cukru
2 łyżki kakao
12 małych bezików
60 dag malin
cukier puder
5 dag brązowego cukru
2 łyżki kakao
12 małych bezików
60 dag malin
cukier puder
Śmietankę ubij z cukrem, dodaj przesiane kakao. Wrzuć pokruszone bezy, wymieszaj. Na koniec dodaj pogniecione widelcem maliny (10 sztuk odłóż do dekoracji) i delikatnie wymieszaj. Tortownicę wyłóż przezroczystą folią. Przełóż do niej masę i wygładź wierzch. Wstaw na 4 godziny do zamrażarki. Na godzinę przed podaniem przełóż z zamrażarki do lodówki. Wyjęte z tortownicy ciasto ozdób (po zdjęciu folii) malinami i posyp cukrem pudrem.
wtorek, 1 września 2009
Knedle ze śliwkami

...слива, prune, sliva, ciruela, śliwka. Do tego trochę sera, mąki, jajko, szczypta czasu i kawałek fantazji. Pysznie!
Knedle serowe ze śliwkami/Bajaderka/
250g bialego sera
1 jajko
szczypta soli
3/4 szklanki maki
2 lyzki roztopionego masla
Ser zmielić albo dokładnie rozgnieść widelcem, dodać jajko, sól, mąkę i masło. Wyrobić ciasto, włożyć je do lodówki na 2 godziny (ja tyle nie wytrzymuje- 10 minut w lodówce musi wystarczyć ;)).
Zagotować osoloną wodę w duzym garnku. Śliwki umyć, naciąć i usunąć pestki. Ciasto podzielic na 12 czesci, z kazdej uformowac cienki placuszek i otoczyc nim śliwkę (mozna dodać trochę cukru) dobrze sklejajac brzegi. Ukladac na lekko oproszonej maka stolnicy. Delikatnie wlozyc knedle do gotujacej sie wody i zagotowac na duzym ogniu. Kiedy knedle wyplyna na powierzchnie, obnizyc ogien i gotowac 8-10 minut, az śliwki beda miekkie. Delikatnie wyjac knedle lyzka cedzakowa. Podawac gorace, polane maslem ze zrumieniona buleczka i posypane cukrem, albo ze śmietaną. Zamiast śliwek mozna uzyc dowolnych owocow!
Pączki
Miałam ochotę na pączka. Fakt, że prościej byłoby "podskoczyć" do najbliższej cukierni i za 1,60 zdobyć upragnione cudeńko, ale po co ;). Niewiele więcej zajęło mi przygotowanie tych pączków- bez masy źółtek, śmietany i innych kalorycznych dodatków...Pączki/Tatter/
150ml letniej wody
310ml letniego mleka
2 duze jaja
900g maki bialej pszennej chlebowej
100g cukru
100g masla (rozpuszczonego i wystudzonego)
2 lyzeczki soli
2 lyzeczki drozdzy instant(używam świeżych- ok. 35 g)
olej do glebokiego smazenia
cukier puder (+ woda. Najlepsze pączki są z lukrem ;))
dzem/ powidla/marmolada/krem budyniowy jako nadzienie
Ja przygotowuje je ze świezymi drozdzami w ten sposób:
Mąkę przesiać z solą do duzej miski. Zrobić w kopczyku wgłębienie i wlać wodę z mlekiem, zasypać łyzką cukru i wkruszyć drozdze. Pozostawić je na 7 minut. Po upływie tego czasu wbić jajka, dodać cukier i masło. Ciasto dokładnie wyrobić, pozostawić do wyrośnięcia do podwojenia objętości (ok. 1 godz.). Wyłozyć na stolnicę, odpowietrzyć delikatnie i formować pączki nadziewając je dżemem, konfiturą, czekoladą...;). Pozostawić do "napuszenia się". Smazyć w dobrze rozgrzanym oleju (180 stopni), najwygodniej we frytkownicy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


